Podróż klasą Sleeper


W wagonie klasy Sleeper
Ostatnio kilka osób zwróciło się do mnie z pytaniami o podróżowanie klasą Sleeper. Czy warto, czy jest bezpiecznie, czy może lepiej podarować sobie tę wątpliwą przyjemność podróży pociągiem bez klimatyzacji w Indiach?
Niekiedy przejazd klasą Sleeper może okazać się jedynym rozwiązaniem, wziąwszy pod uwagę ograniczoną liczbę miejsc w wagonach AC oraz rezerwacje dokonywane na wiele tygodni przed odjazdem pociągu.
Jaka wygląda zatem podróż klasą Sleeper?
Na pewno jest bardziej tłoczno. Dlaczego, skoro wszystkie miejsca są zarezerwowane? Drzwi nieklimatyzowanego wagonu praktycznie nigdy się nie zamykają, zatem każdy może wejść do środka na każdym postoju. Korzystają z tej możliwości przeróżni sprzedawcy, niekiedy także i żebracy, gapowicze i kieszonkowcy. Poza tym w nocy niekiedy na jednej leżance może siedzieć kilka osób, które mają bilety RAC.
Kiedy wszystkie bilety są już wyprzedane, Indian Railways oferuje pewną pulę biletów RAC (Reservation Against Cancellation), zaś kiedy i ta pula biletów się wyczerpie, kolejni chętni pojawiają się na liście oczekujących (Waitlisted, WL). Często się zdarza, że przed podróżą, pasażerowie z potwierdzoną rezerwacją (confirmed) rezygnują z podróży i wtedy osoba z biletem RAC otrzymuje jego miejsce, zaś zwolnione miejsce z puli RAC zajmuje pierwsza osoba z WL. Jeśli jednak przed odjazdem nikt nie anuluje swojego biletu, osoby z puli RAC tak czy owak mogą podróżować, tyle tylko, że bez pełnej możliwości skorzystania z dobrodziejstwa leżanki, która wykorzystana jest jedynie jako miejsca siedzące.

Dzień Niepodległości


15 sierpnia świętuje się w Indiach Dzień Niepodległości, czyli kolejną rocznicę uzyskania politycznej niepodległości spod brytyjskiej władzy kolonialnej, w 1947 roku. Jest to dzień wolny od pracy. W całym kraju odbywają się uroczystości z udziałem władz administracji rządowej, a główna - w Delhi w Czerwonym Forcie (Red Fort), gdzie premier dokonuje uroczystego wciągnięcia flagi narodowej, po czym przemawia do narodu.
Obecnie (2011 rok) funkcję premiera spełnia Manmohan Singh, pierwszy nie-hinduski (jest sikhem) premier w historii istnienia tego urzędu. Manmohan Singh jest także pierwszym po Jawaharlar Nehru premierem, który sprawował ten urząd podczas pełnej 5-cio letniej kadencji (obecnie podczas drugiej kadencji).

Swabhawa, swadharma i swadhyaya

 
Bhagawadgita, z Huffingtonpost
Według Bhagawadgity lepiej jest wykonywać źle lub z błędami należące do nas samych obowiązki, niż - nawet bardzo dobrze i skutecznie – obowiązki należące do innej osoby.
Swabhawa to właściwa ci psychiczna natura, twoja własna, wrodzona i stabilna podstawa, przenikająca tymczasowe rozedrganie psychiczne i emocjonalne, które przybywa i odchodzi.
Sposób w jaki żyjesz, wykonywane czynności dnia codziennego, które współgrają ze swabhawą, to twoja swadharma (własna dharma): to wyraz twojej własnej natury. Swadharmę można określić jako wolność do bycia samym sobą i wyboru własnej ścieżki życiowej. Życie takie jest bardzo twórcze, pełne harmonii, prowadzące do rozwoju wewnętrznego, pozwalające przekroczyć ograniczenia czasu i miejsca oraz dające głęboką radość wewnętrzną. Twój umysł jest w pełni obecny tu i teraz. Realizowanie zaś dharmy należącej do innej osoby jest wysoce niewskazane, gdyż jest równoznaczne ze sprzeniewierzeniem się samemu sobie: hamuje ono wewnętrzny rozwój, a nawet może ci zaszkodzić.

Monsun, monsun

Na ulicach Bangalore, z udupitoday.com
W Indiach zbliża się powoli wyczekiwane z utęsknieniem przez wszystkich nadejście monsunu i pory deszczowej. Są to główne tematy rozmów, przepowiedni, artykułów prasowych, wywiadów i wiadomości telewizyjnych. Życie Indii wydaje się zależeć od monsunu.
Ale co nadejście monsunu praktycznie oznacza?

Sam monsun definiowany jest jako układ wiatrów, które zmieniają swój kierunek na przeciwny w zależności od pory roku (wikipedia).

Główny monsun - południowo-zachodni - dociera nad Indie z początkiem czerwca i przynosi obfite opady deszczu. Dzieli się na dwie fale wiatru: jedna porusza się wzdłuż wybrzeża Morza Arabskiego, druga dociera do Zatoki Bengalskiej, Assamu i do Wschodnich Himalajów. Zazwyczaj monsun ten dociera nad południowo-zachodnie wybrzeże Indii, czyli nad stan Kerala, w okolicach 1-go czerwca. 10 dni później jest już nad Mumbajem, a pod koniec miesiąca – nad Delhi. W połowie lipca większa część subkontynentu indyjskiego znajduje się już pod jego działaniem. Niekiedy jego nadejście jest spóźnione i co gorsza – może przynieść mniejsze opady deszczu niż zwykle. Ma to zwykle katastrofalne skutki dla głównie rolnictwa indyjskiego, choć nie tylko. Mniejsze opady oznaczają suszę, która dotyka wszystkich: brakuje wody dla przemysłu, rolnictwa i dla ludności w miastach. Warto przy tym pamiętać, że w indyjskim rolnictwie pracuje 52% ogółu wszystkich zatrudnionych.

Rozgrzana głowa w Lalbagh Expressie

Dworzec w Chennai
Hotel był położony raptem kilkaset metrów w linii prostej od dworca kolejowego, ale jako że nie znałem jeszcze dobrze okolicy oraz pamiętając, że czas upływa inaczej w tym kraju niż w Europie, wolałem wyjść bardzo wcześnie. Słońce dopiero miało pojawić się na horyzoncie, ale na ulicach panował już spory ruch. Czajwallahowie rozkładali swoje wózki, przed którymi lada chwila zgromadzą się grupy spragnionych słodkiego napoju mężczyzn. Ktoś wyciągał z torby wielką narzutę, na której wkrótce pojawi się towar: przeróżnej wielkości budziki i zegary, tandetne ozdoby, plastikowe zabawki z Chin, a może i paski do spodni. Pod brudną ścianą mijanego budynku siedział i mruczał coś pod nosem pijany mężczyzna w rozdartej koszuli.  

Wiadukt nad olbrzymim dworcem autobusowym był jeszcze o tej porze zamknięty i sporo czasu upłynęło zanim znalazłem alternatywne doście do przejścia podziemnego pod ruchliwą ulicą dwupasmową przed dworcem kolejowym. Całe szczęście, że kiedyś wpadłem na dobry pomysł ograniczenia zawartości mojego plecaka do niezbędnego minimum. Dzięki temu byłem w miarę mobilny.

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *