W Delhi

Dworzec New Delhi
Lot Finnairem do Delhi minął znakomicie i szybko. Kolacja była obfita i nawet dość smaczna, indyjsko-fińskie stewadressy i stewardzi bardzo uprzejmi, a oferta wideoteki mogła z pewnością zadowolić nawet i bardzo wymagających.
Po raz pierwszy wylądowałem na nowym terminalu lotniska w New Delhi. Jakżesz się on różni od tego starego! Nowoczesne hole aż lśnią czystością, a w łazienkach nie czyha obsługa bezceremonialnie wyciągająca rękę po napiwki. Bagaż odebrałem po zaledwie kilku minutach oczekiwania, a liczne stanowiska kontroli granicznej sprawiły, że w kolejce stały cztery osoby.
Delhi przywitało mnie nadzwyczaj przyjazną pogodą: rzeźki poranek sprawił, że mimo nałożonej kurtki wcale nie odczuwałem ciepła.

Rezerwacja biletu na pociąg poza Indiami - uaktualnienie


Napiszę dziś krótko o moim ostatnim doświadczeniu w dokonywaniu rezerwacji biletu na indyjski pociąg. Przygotowuję się właśnie do kolejnej wyprawy i ponieważ planuję między innymi długi przejazd z Delhi do Bangalore (to około 2300 km), postanowiłem nie pozostawiać rezerwacji biletu na ostatnią chwilę, lecz spróbować zdobyć bilet jeszcze z Polski.
Jak zwykle, wszedłem na stronę cleartrip.com (jak już kiedyś wspominałem, to najlepsza znana mi strona, umożliwiająca dokonywanie rezerwacji za bardzo niewielką prowizję) i tym razem czekała tam na mnie niespodzianka. Okazało się, że od całkiem niedawna Indian Railways, dla rezerwacji dokonywanych przez internet, wprowadziło obowiązek założenia na jej stronie konta, które dla aktywacji wymaga między innymi podania indyjskiego numeru telefonu komórkowego, na który wysyłany jest pewien kod (potrzebny do aktywacji). Główny problem polega(ł) na tym, że ta decyzja Indian Railways wymusiła podobne zmiany u prywatnych pośredników, dokonywujących sprzedaży biletów online, w tym również u cleartrip.com. Nawet zatem jeśli korzystałeś już kiedyś z usług tego pośrednika, od kilku tygodni wymagana jest rejestracja z podaniem dodatkowych danych, w tym numeru indyjskiej komórki. Formularz wypełniony na stronie cleartrip służy równocześnie automatycznemu założeniu konta u Indian Railways.

Rozgrzana głowa w Lalbagh Expressie

Dworzec w Chennai
Hotel był położony raptem kilkaset metrów w linii prostej od dworca kolejowego, ale jako że nie znałem jeszcze dobrze okolicy oraz pamiętając, że czas upływa inaczej w tym kraju niż w Europie, wolałem wyjść bardzo wcześnie. Słońce dopiero miało pojawić się na horyzoncie, ale na ulicach panował już spory ruch. Czajwallahowie rozkładali swoje wózki, przed którymi lada chwila zgromadzą się grupy spragnionych słodkiego napoju mężczyzn. Ktoś wyciągał z torby wielką narzutę, na której wkrótce pojawi się towar: przeróżnej wielkości budziki i zegary, tandetne ozdoby, plastikowe zabawki z Chin, a może i paski do spodni. Pod brudną ścianą mijanego budynku siedział i mruczał coś pod nosem pijany mężczyzna w rozdartej koszuli.  

Wiadukt nad olbrzymim dworcem autobusowym był jeszcze o tej porze zamknięty i sporo czasu upłynęło zanim znalazłem alternatywne doście do przejścia podziemnego pod ruchliwą ulicą dwupasmową przed dworcem kolejowym. Całe szczęście, że kiedyś wpadłem na dobry pomysł ograniczenia zawartości mojego plecaka do niezbędnego minimum. Dzięki temu byłem w miarę mobilny.

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *