Fala upałów w Indiach



Z powodu zjawiska El Niño tegoroczny monsun ma przynieść w Indiach niższe opady niż zwykle, 93% średniej według wyliczeń Indyjskiego Departamentu ds. Meteorologii. Nadejście monsunu, mimo iż przynosi ze sobą częste powodzie, obsunięcia się ziemi, zniszczenia i śmierć, jest co roku wyczekiwane z wytęsknieniem przez wszystkich Indusów: obfite opady deszczu zazieleniają subkontynent ożywiając spalone słońcem pola, wypełniają puste zbiorniki retencyjne oraz radykalnie obniżają temperaturę. 

Monsun tuż za progiem


Wczoraj 30-go maja, po raz kolejny w ciągu tego kończącego się właśnie upalnego lata, mieszkańcy Bangalore doświadczyli nadejścia przyjemnego chłodu. Już od kilku dni we wczesnych godzinach porannych oraz późnym popołudniem i wieczorem na niebie utrzymywało się duże zachmurzenie z rzadkimi przejaśnieniami. Jednak deszcz nadszedł dopiero wczoraj wieczorem, poprzedzony podmuchami silnego wiatru i odgłosami dalekich grzmotów.

Pora post - monsunowa

Pora post - monsunowa w południowej Karnatace
Pora post-monsunowa przypada na okres październik-grudzień, po tym jak monsun południowo-zachodni osiągnął już swój moment kulminacyjny. Pojawia się wtedy tak zwany monsun północno-wschodni, zstępujący, przynoszący nad subkontynent masy suchego i chłodnego powietrza. Nad Zatoką Bengalską jednak masy zstępującego powietrza nabierają wilgotności, co przynosi obfite opady deszczu szczególnie w Tamil Nadu, ale także na wybrzeżach Andhra Pradesh, południowej Karnatace i w Kerali. Na wybrzeżu wieje wtedy bardzo silny wiatr, częste są burze, co doprowadza do wielu katastrof. Na pozostałej części terytorium Indii opadów jest jednak w ciągu tych dwóch miesięcy coraz mniej, niebo jest przejrzyste, a temperatura spada.

W skali całego kraju, na porę post-monsunową przypada około 11% rocznych opadów deszczu. To okres pośredni między sezonem wilgotnym i suchym.

Monsun, monsun

Na ulicach Bangalore, z udupitoday.com
W Indiach zbliża się powoli wyczekiwane z utęsknieniem przez wszystkich nadejście monsunu i pory deszczowej. Są to główne tematy rozmów, przepowiedni, artykułów prasowych, wywiadów i wiadomości telewizyjnych. Życie Indii wydaje się zależeć od monsunu.
Ale co nadejście monsunu praktycznie oznacza?

Sam monsun definiowany jest jako układ wiatrów, które zmieniają swój kierunek na przeciwny w zależności od pory roku (wikipedia).

Główny monsun - południowo-zachodni - dociera nad Indie z początkiem czerwca i przynosi obfite opady deszczu. Dzieli się na dwie fale wiatru: jedna porusza się wzdłuż wybrzeża Morza Arabskiego, druga dociera do Zatoki Bengalskiej, Assamu i do Wschodnich Himalajów. Zazwyczaj monsun ten dociera nad południowo-zachodnie wybrzeże Indii, czyli nad stan Kerala, w okolicach 1-go czerwca. 10 dni później jest już nad Mumbajem, a pod koniec miesiąca – nad Delhi. W połowie lipca większa część subkontynentu indyjskiego znajduje się już pod jego działaniem. Niekiedy jego nadejście jest spóźnione i co gorsza – może przynieść mniejsze opady deszczu niż zwykle. Ma to zwykle katastrofalne skutki dla głównie rolnictwa indyjskiego, choć nie tylko. Mniejsze opady oznaczają suszę, która dotyka wszystkich: brakuje wody dla przemysłu, rolnictwa i dla ludności w miastach. Warto przy tym pamiętać, że w indyjskim rolnictwie pracuje 52% ogółu wszystkich zatrudnionych.

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *