Tsunamika



Tsunamika to „żywy symbol  […], dziecko tsunami, które zmieniło życie milionów. Jest pamięcią o tsunami”.

10 stycznia br. jednostka handlowa Upasana z Auroville obchodziła 10-lecie “Tsunamiki”, projektu zainicjowanego tuż po tragicznym tsunami, które pod koniec grudnia 2004 roku pochłonęło około 9000 istnień ludzkich w samym tylko stanie Tamil Nadu.

Ponownie w Auroville!



Każdy z Was dobrze zna to uczucie pojawiające się podczas powrotu do miejsca, z którym łączy się dobre wspomnienia..., w którym doszło do wielu inspirujących spotkań z niezwykłymi ludźmi.

Auroville zdecydowanie jest dla mnie takim właśnie miejscem wielu dobrych wspomnień, doświadczeń i spotkań.

Byliśmy tam ponownie na początku stycznia. Oto kilka zdjęć z wizyty.

"Czerwone drogi Auroville"

  

Po trzech latach pracy udało się... Napisałem i wydałem moją pierwszą książkę : ) "Czerwone drogi Auroville. Wolontariat w Indiach i świat tamilskich wiosek".

Dla wolontariuszy - Święte Gaje czyli The Sacred Groves



Niektórzy z Was pewnie pamiętają moje wpisy o Auroville, miejscu gdzie pracowałem jako wolontariusz przez pół roku w 2010 roku. Niedawno miałem okazję ponownie tam zawitać.
Tym razem, jak to mówią, „przez przypadek”, natrafiłem na całkiem nowy projekt, budowy nowego osiedla tanich domów z użyciem jako głównego materiału - ziemi. Poza tym do konstrukcji używa się wiele tak zwanych odpadów, które bardzo obniżają koszt całego przedsięwzięcia. Głównym założeniem jest zbudowanie osiedla, które będzie samo wytwarzało swoją energię elektryczną oraz pokrywało potrzeby na wodę pitną. Doświadczenie uczy, że poleganie na dostawach prądu z sieci energetycznej nie jest najlepszym rozwiązaniem: ciągłe przerwy, zwłaszcza w czasie gorącego lata, potrafią skutecznie uprzykrzyć życie. Podobnie sprawa wygląda z wodą. Wody brakuje, a tą, która jest, trzeba i tak pompować ze studni (potrzeba na to prądu elektrycznego, ropy naftowej lub, jak to ma miejsce często w Auroville, zbudować wiatrak pompujący wodę).

Alternatywa - czas na staż w Indiach część 3

Droga w Auroville
Przed przyjazdem do Auroville warto uświadomić sobie, że:
  • pod względem poziomu infrastruktury i poziomu życia to często prawdziwy raj na ziemi, porównując z najbliższą okolicą. Zważywszy jednak na ciągle początkową fazę rozwoju miasta i pro-ekologiczne założenia, cały obszar przypomina bardziej tereny wiejskie. Nie istnieje żadna „granica” między Auroville i otaczającymi to miejsce wioskami tamilskimi,
  • Auroville jest położone w stanie Tamil Nadu, na samym południu Indii. To obszar należący do strefy klimatu tropikalnego z porą monsunową przypadającą wyjątkowo w okresie: październik – listopad (a nie jak w pozostałych stanach: czerwiec - wrzesień),
  • najlepszy klimatycznie czas na pobyt to okres od grudnia do lutego, kiedy temperatury są nieco niższe. Jednak trzeba liczyć się z tłumami i koniecznością rezerwacji miejsca na nocleg minimum 6 miesięcy przed przyjazdem. Można też przyjechać w indyjskich miesiącach letnich (kwiecień - czerwiec), kiedy z pewnością na tłok nie można narzekać. Ale przydaje się wtedy wytrzymałość na wysokie temperatury połączone z wysoką wilgotnością powietrza (tak przeciętnie 35 ºC i 75% wilgotności powietrza),
     

Alternatywa - czas na staż w Indiach część 2

Town Hall - Urząd Miejski w Auroville
Oferty staży oraz możliwości odbycia kursów czy nauki dotyczą praktycznie każdego aspektu życia społecznego. Są skierowane do niezależnych studentów i woluntariuszy, jednakże coraz więcej jest aplikacji w ramach umów między zagraniczną uczelnią a Auroville. Przybywają także większe grupy oraz naukowcy, często z wieloletnim doświadczeniem i z renomowanych światowych uczelni, gdzie na miejscu znajdują korzystne warunki dla przeprowadzenia swoich badań i tym samym wsparcia projektu Uniwersalnego Miasta.

Najciekawsze oferty są skierowane do tych, którzy mogą spędzić w Auroville minimum 1 miesiąc. Dla tych kandydatów stworzono specjalne biuro (AVIS), pośredniczące i pomagające w załatwianiu formalności.

Alternatywa - czas na staż w Indiach część 1

Kuchnia Solarna
Przyjeżdżają tam poszukujący sensu życia lub przygody. Niektórzy trafiają wiedzeni ciekawością, inni przez przypadek. Z całego świata. Jedni na stałe, inni by poeksperymentować przez kilka tygodni, miesięcy lub lat. Niektórzy opuszczają to miejsce, by powrócić po latach. W opinii niektórych rezydentów, Auroville niekiedy funkcjonuje jak schronisko dla tych, którzy doświadczyli jakiegoś życiowego niepowodzenia. Jednakże dominują ci, którzy nie potrafiąc zaakceptować powszechnie obowiązujących w życiu społecznym, ekonomicznym czy polityce stylu i zasad, postanowili aktywnie szukać i stworzyć alternatywę, skupiając swoje wysiłki w jednym miejscu.

Wolontariat w Indiach praktycznie

Eric z Rwandy, wolontariusz
Powrócę dziś do tematu wolontariatu.

Jeżeli zdecydowałeś się skorzystać z usług pośrednika, traktuj go jak każde biuro podróży: dokładnie sprawdź czym firma organizująca się zajmie, jakie koszty pokryje itp.

Organizując wszystko na własną rękę, na pewno zaoszczędzisz. Powiem wprost: 1000$ płacone pośrednikowi za zorganizowanie miesięcznego wolontariatu to bardzo wysoka kwota, za która mógłbyś przeżyć w Indiach wiele miesięcy. Ale to też prawda, że organizując wszystko samemu będziesz musiał odnaleźć w sobie globtroterską żyłkę by wszystko pozałatwiać i dotrzeć do celu.

Sprawdź z organizacją przyjmującą czy jakikolwiek koszt związany z Twoim pobytem będzie przez nią pokryty czy też za wszystko będziesz płacił sam. W Indiach różnie bywa, więc najlepiej upewnić się z góry. Ale też z doświadczenia wiem, że wiele zależy od Twojego zaangażowania się w projekt, od długości wolontariatu oraz od samej organizacji oczywiście. Weź także pod uwagę, że ludzie pracujący od lat w projekcie na pewno szybko wyczują Twoje intencje. Oni na codzień mają do czynienia z przeróżnymi wolontariuszami i są z reguły dobrymi psychologami. Zatem jeśli jedziesz tam z prawdziwą intencją pomocy i zaangażowania (a nie tanich wakacji), szybko zostanie to dostrzeżone. Postaw się także w roli takiej organizacji: niesprawdzeni ludzie przyjeżdżają z całego świata, tymczasem one same nie generują dochodu, są w większości non-profit, a ich działalność jest uzależniona od darowizn i dotacji. Oczywiście są także i takie organizacje, za którymi stoją firmy prywatne. Wtedy jednak nastaw się, że prawdopodobnie Twoja praca będzie polegała na zajęciach, które przyniosą tej firmie jakiś zysk. Jednak nawet gdy wszystkie koszty spadną na Twoją głowę, niech Cię to nie odstrasza. Koszt utrzymania w Indiach jest niezwykle niski i każdego przeciętnie zarabiającego Polaka będzie na to stać.

Dlaczego miałbyś zostać wolontariuszem w Indiach?

Brian ze Stanów Zjednoczonych, wolontariusz
Dlaczego miałbyś zostać wolontariuszem, na przykład w Indiach? Dlaczego miałbyś zaoferować swój czas i wiedzę innym, nieznanym osobom?
Pomyśl, ile razy wracałeś z urlopu bardziej zmęczony niż jak się czułeś przed wyjazdem, kiedy zamiast poznania autentycznej kultury egzotycznego kraju, spędziłeś aż do znudzenia czas na plaży, w barze enklawy hotelowej lub na występach grup tanecznych, wystawiony na brak autentyczności i na lekki repertuar dla turystów? Ile razy wyjeżdżałeś z przewodnikiem, ale czułeś niewygodną, oddzielającą Cię od rzeczywistego świata barierę, stworzoną przez biuro podróży, kontrahentów i szyby klimatyzowanego autobusu?
A może jesteś na tak zwanym „rozstaju”? Coś ważnego wydarzyło się w Twoim życiu, nie wiesz co robić, dokąd pójść. Szukasz idei, ale czujesz się wypalony, niepotrzebny, na marginesie... Chcesz wyrwać się z szaleńczego tempa rytmu życia na Zachodzie, mieć trochę czasu dla siebie, w innych warunkach i środowisku, ale też chcesz się zająć czymś pożytecznym?

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *